Rekordowe przekroczenie prędkości w mieście. Kierowca stracił prawo jazdy i zapłaci 5 tys. zł mandatu
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KSP zatrzymali w minionym tygodniu kierowcę, który zignorował obowiązujące w obszarze zabudowanym ograniczenie prędkości do 50 km/h, jadąc z prędkością aż 131 km/h. To nie tylko rażące naruszenie przepisów, ale także sygnał alarmowy dotyczący bezpieczeństwa na naszych drogach.
Nieodpowiedzialność za kierownicą
Funkcjonariusze, prowadząc standardowe działania kontrolne mające na celu eliminowanie zagrożeń w ruchu drogowym, zauważyli pojazd marki Ford poruszający się z niewiarygodnie wysoką prędkością. Pomiar wykazał, że w miejscu, gdzie dozwolona prędkość wynosi 50 km/h, kierowca jechał o 81 km/h szybciej. Nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn tragicznych zdarzeń drogowych, dlatego takie zachowania budzą szczególne zaniepokojenie.
Recydywa i surowe konsekwencje
Jak wykazała weryfikacja, dla zatrzymanego kierowcy nie było to pierwsze tego typu przewinienie. W ciągu ostatnich dwóch lat dopuścił się kolejnego wykroczenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h. Biorąc pod uwagę recydywę, funkcjonariusze nałożyli na mężczyznę mandat karny w wysokości 5000 złotych. Jego konto kierowcy zostało obciążone również 15 punktami karnymi. Co więcej, na mocy obowiązujących przepisów, prawo jazdy zostało zatrzymane na okres 3 miesięcy.
Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Bezpieczeństwo na drogach zależy od odpowiedzialności każdego z nas.
